człowiek musi sobie czasami polatać
Blog > Komentarze do wpisu

szpaki i 12 marca

W zeszłym roku 12 marca rano przyleciały szpaki.
Wczoraj, czyli też 12 marca od szóstej rano rozległ się wiosenny koncert przyszłych lokatorów starej szpaczej budki na moim balkonie. Skąd te ptaki wiedzą kiedy jest 12 marca?:-)))

 

fot.jg 12.03.09

piątek, 13 marca 2009, jerzy.gumowski
Komentarze
2009/03/13 19:16:11
Dzień dobry, a może raczej już dobry wieczór. Miło mi, ze ktoś prócz mnie zaszpaczył dziś swój blog ;D Do nas te ptaszyska tez już przyleciały i, niestety, kocisko zaczęło urządzać doroczne polowania. Szkoda, bo strasznie lubię jak do siebie gadają siedząc na świerkach sąsiada.
Szpaki są niestey najczęstszymi ofiarami mojego kota, zaraz po młodych sójkach. Inne latające są ostrożniejsze, a trochę ich jest: dzierzby, kosy, drozdy, wilgi i najrozmaitsze sikory. Do tego trzy gatunki dzięciłow i kopciuszki gniazdujące w starej szopie.
Kończe, bo zaśmiecam Panu komentarze.
-
2009/03/13 19:47:29
He - jednak jeszcze pozaśmiecam - przypomniało mi się, że kiedyś ,kiedyś mój wujek Tadek opowiadał o jaskółkach: co roku, tego samego dnia września zbierały się na sejmik i następnego dnia w całej wsi już nie było ani jednej. Wiem na pewno, że wujek to sprawdził, ale nie mam pojęcia jak to się dzieje, że one wiedzą, jaki jest dzień.
-
2009/03/14 03:09:57
nieodgadnione są tajemnice natury

miał !

PS: Ugoniłem się jak wieprz ale na obiad zamiast szarych myszy był wiosenny, smakowity ptaszek.
-
2009/03/14 19:53:28
bajerowicz,
a masz jakiś wytłumaczenie na dźwięki jakie wydaja szpaki?
Ten , który przyleciał 12.03 śpiewa czasami jak myszołów i kogut na płocie . Nie wiemjak to interpretować .
-
2009/03/15 23:42:34
Pojecia zielonego nie mam jak one to robia, ale nasladuja najprzerozniejsze dzwieki. Kiedys zdarzylo mi sie szukac odkreconego kranu, a kilka dni potem ......... skwierczacej patelni :DDDDDD Okazalo sie, ze takie dzwieki wydawal z siebie szpak, przylatujacy do nas co roku (wydaje mi sie, ze to ten sam) i wieczorami przesiadujacy na orzechu pod domem. Podobno one ucza sie jak gwarki albo papugi nasladowac dzwieki, ktore przypadaja im do gustu, ale dokladnie jak to jest nie mam pojecia, zwlaszcza, ze ktos opowiadal kiedys o szpaku nasladujacym, z powodzeniem, psie szczekanie. Popytam kolegow-ptasiarzy - moze powiedza cos wiecej i rozjasnia troche w glowe.
-
2009/03/18 09:56:25
Uff - dostalam troche odpowiedzi od kolegow - chce Pan tutaj czy woli Pan na priva ? - troche tego jest :D Nie sa to zdania wiazace, ale troche wyjasniaja :)
-
2009/03/18 10:49:50
Lepiej będzie opublikować na blogu więcej osób się dowie.
bardzo jestem ciekaw czego się dowiedziałeś. Mój szpak od szóstej rano udaje wronę, wróbla, srokę, myszołowa i klekot bociana ale już coraz mniej intensywnie bo zakochany jakiś jest.
-
2009/03/18 20:07:31
Dobra - to pisze - komentarze pochodza od moich kolegow z grupy fotograficznej.
Zadalam nastepujace pytanie:

Wywoluje ptasiarzy: Prosze - powiedzcie mi jak to jest ze szpakami? Wiem, ze nasladuja dzwieki, bo szpak przylatujacy do naszego ogrodu nasladuje wode plynaca z kranu i skwierczenie tluszczu na patelni - pare razy udalo mu sie mnie nabrac :D Slyszalam o szpakach szczekajacych jak psy, miauczacych i piejacych jak koguty. Gdzies czytalam, ze potrafia nasladowac ludzka mowe (???? - jak kruk potrafi, to moze i szpak tez?). Dlaczego to robia? Po co im takie dzwieki w repertuarze? Czy ma to jakis zwiazek z ochrona terytorium? Rozjasnijcie troche w glowie - prosze.

odpowiedz PB:
Nie sadze, zeby nasz polski szpak potrafil nasladowac ludzka mowe. Jest baaardzo duzo rodzajow i gatunkow szpakow. Z tego co wiem to Gwarek, ktory jest z rodziny szpakow, zamieszkuje on jednak tereny bodajze Indonezji i Indii. Ma charakterystyczne, zolte plamki na lebku. Nalezy do ptakow mimetycznych, nasladujacych dzwieki w sowim otoczeniu. Ten szpak jest hodowany i udomawiany wlasnie ze wzgledu na swoje wlasciwosci nasladowania dzwiekow. Znawcy podobno przewyzszaja te ptaki nad wszystkie papugi razem wziete, dlatego ma duze "branie" u hodowcow. No, ale wiecej nie bede pisal o "nie polskich" szpakach :)

moja odpowiedz na posta:
Eeeeeeeee - Przemek - nie, dzieki za pomoc, ale nie - o gwarku to ja wiem, bo mnie bardzo kiedys interesowal.
Ja pytam o nasze poczciwe szpaczki-pijaczki, ktore upijaja sie w naszej wsi sfermentowanymi wisniami i czeresniami :D
W poscie pisalam, ze na pewno nasladuja, bo mnie oszukuja wlasnie udawaniem dzwiekow kuchennych i udawaniem sasiada (nasladuja jego gwizdanie :DDDDD, ale nie umieja zagwizdac calych piosenek, wiec mozna je nakryc, bo powtarzaja do znudzenia frazy). Frapuje mnie cel takiego udawactwa - po co one to robia, bo nie wierze, ze dla czystej zabawy. Zastanawia mnie czy ma to jakis zwiazek z zakresem repertuaru, a w zwaizku z tym z obszarem ich terytorium i mozliwosciami znalezienia szpaczej zony i czy takie umiejetnosci przekazuja swoim piskletom i czy ma to wplyw na ich pozniejsza atrakcyjnosc w okresie godowym?

odpowieedz Joli :
Kasiu, o szpaku i jego zdolnosciach nasladowcych czytałam jakis czas temu w tej ksiazce:

www.allegro.pl/item584068510_sokolowski_tajemnice_ptakow.html

Niestety moj egzemplarz jest na Mazurach, wiec nie moge do niego siegnac, ale pamietam, ze Sokolowskiemu przez bardzo dlugi czas nie udawalo sie sklonic szpaczka do powtorzenia jakiegokolwiek slowa, moimo ze regularnie nad tym pracowal, az niespodziewanie po wizycie znajomego ptak zaczal go tytulowac: "profesor" ;-). Potrafil tez przywolywac psa Urwisa, nie mowiac o gwizdaniu fragmentow jakiejs uwertury. Te obserwacje są sprzed wielu lat i o ile pamiętam odpowiedzi na pytanie "dlaczego" tam nie ma. Niewykluczone, ze przy bogatym repertuarze dzwiekow wzrasta atrakcyjnosc takiego osobnika? A moze to po prostu zabawa?

odpowiedz Tomka:
Hmm... Dla jaj? :-))))))))) (......)
(........) Potwierdzam to, co napisala Jola. Tez za mlodu czytalem u Sokolowskiego o szpakach, ktore potrafia nasladowac proste dzwieki z otoczenia.
O tym, ze moze to miec jakies znaczenie, tzn. podnosic atrakcyjnosc kawalera w oczach wybranki, to nie slyszalem :-) Pozostaje wiec przyjac, ze szpaki nasladuja inne dzwieki "dla zabawy". Sam slyszalem pare razy w srodki miasta czajki, rycyki, wilgi w szpaczym wykonaniu.

Najwidoczniej wsrod ptakow sa gatunki otwarte na nowinki, np. szpaki i skrajni konserwatysci jak np. slowiki. To tak jak wsrod nas sa osoby otwarte na nowosci techniczne - np.: ci, ktorzy zaczeli uzywac cyfrowek i sa zatwardziali analogowcy :-) Na szczescie kazdy moze znalezc swoja nisze... i szpak, i slowik... chociaz z analogowcami moze byc problem, jak przestana produkowac velvie i provie :-))))))
-
2009/03/18 20:11:27
ciag dalszy:
odpowiedz Zbyszka:
co do mowy ludzkiej nie slyszalem :0
szpak jak sojka (sojka zdecydowanie mniejsze ma mozliwosci) potrafi
odtworzyc slyszane dzwieki prawie ze idealnie, niewiem dlaczego to robi ale
chyba dla szpanu i mozliwosci imponowania plci pieknej. Wielokrotnie
slyszalem naprawde niesamowite dzwieki wydawane przez szpaka, jesli jego
gardlo potrafi wydusic takie dzwieki z ludzka mowa przy sprzyjajacych
warunkach podejrzewam ze moglby sobie poradzic.

Odpowiedz Kasi:
Kasiau, nie jestem wprawdzie ptasiarzem -) - ale kiedys nawet tu na grupie gadalismy o ptasich zwyczajach- to wprawdzie bylo o kosach- opisywal Droscher obserwacje kosow -ze
ptaki z sasiadujacych ze soba terytoriow wplataja fragment piosenki sasiada do swojej- w ten sposob rozpoznaja sie , i nawet jesli sie troche za bardzo do siebie zbliza , nie konczy sie to walka , ale jakby pokojowym pozdrowieniem - podczas gdy zupelnie obcy ptak zaspiewaniem swojej piosenki w niewlasciwym miejscu naraza sie na natychmiastowy atak "wlasciciela" terenu.
I podobno ptaki spiewajace jak kosy , szpaki i wiele innych bynajmniej nie wykluwaja sie z gotowym repertuarem, przez cale zycie ucza sie i wzgogacaja go.
Skadinad hodowalam kiedys kanarka - podreczniki hodowli mowia ,ze mozna nauczyc takiego ptaka kilku slow ludzkiej mowy- warunek- trzeba ptaka odizolowac od pobratymcoe, wyhodowac piskle z jajka , wykarmic i mowic do niego - poniewaz wlasnie- nasladuje dzwieki ktore slyszy. :)))) ( nie probowalam)
pozdrowienia!

odpowiedz Staszka:
Kasiu, pewne gatunki ptakow od zawsze wplataly zaslyszane dzwieki w swoj spiew. Przypuszcza sie ze osobniki majace w tym temacie wieksze zdolnosci moga zyskiwac w konkurencji z innymi w doborze plciowym. Np. jesli pani szpakowa z kilku samcow walesajacych sie w poblizu wybiera spiewajacego najpiekniej, co moze w praktyce oznaczac najoryginalniej, moze to sklaniac samce do wplatania roznych ciekawych dzwiekow w swoje piesni. Szpaki moga nasladowac obecnie dzwieki alarmow samochodowych, telefonow komorkowych i mnostwo innych, m.in. takie o jakich piszezs. Czy jest to dziedziczne? Raczej nie jesli chodzi o konkretne dzwieki. Ale sama zdolnosc do nasladownictwa bywa u poszczegolnych osobnikow tego samego gatunku wieksza lub mniejsza, wiec moze tez byc przekazywana potomstwu.

I to "tylko" tyle :D
Pozdrawiam serdecznie :D
-
2009/03/18 20:29:16
O rany! DZIĘKI! to prawdziwa encyklopedia.
Może jutro zadzwonię do Kryszewicza, on wie co i jak.
-
2009/03/18 20:46:52
Fajnie, to ja prosze o relacje z rozmowy :D
-
2009/03/18 20:51:56
Zadzwonię do Pana dr. Kruszewicza dyr. warszawskiego ZOO
Zagłosuj na ten blog w konkursie Bloger 2008
wyborcza.pl
Jerzy Gumowski

Fotografuję od zawsze, w Gazecie Wyborczej jestem od początku, a na paralotni latam od 10 lat. Fotografia i latanie to moje dwie największe pasje.

top | © Agora SA | design by kate_mac
  • rospuda
  • tybetwatch