4 myśli nt. „Akt cd.5”

  1. Ile zdjęć jeszcze zostało w tym cyklu, przecież to masakra jakaś, z aktem nie mająca zbyt wiele wspólnego, chyba że uznajemy, że akt to zdjęcie na którym pojawia się mniej lub bardziej zasłonięty kawałek nagiego ciała.
    Błagam o litość autora.

  2. Kiedyś dawno temu stosowano filtry na obiektywy . Można było przyciemniać kolory, które się chciało.

  3. Świetne te akty! Jestem naprawdę pod wrażeniem! 🙂
    A mój kolega zadał fajne pytanie, które i mnie ciekawi:
    „jakie to było światlo że niebo jest nieprzepalone i w dole widać szczegóły”?

Możliwość komentowania jest wyłączona.