za odwagę. Mam nadzieję, że w zemście nie aresztują mu archiwum.
Materiał pochodzi ze strony miesięcznika PRESS
|
Nie wiem, dlaczego fotoreporterzy nie podnoszą buntu – pisze fotoreporter Wojciech Druszcz.
|
4 złote – taka suma wpłynęła na moje konto z największej spółki medialnej, Agory SA, wydawcy między innymi ”Gazety Wyborczej”. Pracowałem w ”Gazecie” przez kilka lat i pozostało tam po mnie spore archiwum zdjęć. ”Sądząc po sumie, jest to wycena za publikację w internetowym wydaniu gazety” – oświadczył mi kierownik działu foto. Nie drążyłem dalej sprawy, uznając, że nie chcę się narażać na upokarzające rozmowy. Jest to na razie najniższa wycena, o jakiej słyszałem, ale dla wydawcy ważne jest, że zapłacił, bo za darmo publikować nie wolno. Koszt przelewu bankowego był wyższy niż kwota, którą dostałem.Nie bardzo wiem, do czego odnieść taką kwotę. Do ceny bułki i przejazdu metrem w jedną stronę? Ile takich zdjęć muszę zamieścić, żeby przeżyć miesiąc? |
4 złote – taka suma wpłynęła na moje konto z największej spółki medialnej, Agory SA, wydawcy między innymi ”Gazety Wyborczej”. Pracowałem w ”Gazecie” przez kilka lat i pozostało tam po mnie spore archiwum zdjęć. ”Sądząc po sumie, jest to wycena za publikację w internetowym wydaniu gazety” – oświadczył mi kierownik działu foto. Nie drążyłem dalej sprawy, uznając, że nie chcę się narażać na upokarzające rozmowy. Jest to na razie najniższa wycena, o jakiej słyszałem, ale dla wydawcy ważne jest, że zapłacił, bo za darmo publikować nie wolno. Koszt przelewu bankowego był wyższy niż kwota, którą dostałem.