Dziś zadzwonił do mnie niejaki “Adam Kowalski” . Piszę w cudzysłowie, bo jest to zapewne pseudonim a nie prawdziwe imię i nazwisko. W krótkiej przemowie,  niejaki “Kowalski” pogroził mi, że jeżeli nadal będę pisał “na różnych tam blogach ……..i wtrącał nos w nie swoje sprawy” to on mi pokaże.
To była taka mała groźba przez telefon, ze strony anonimowego przyjaciela. Zastanawiam się tylko, o jakie blogi chodzi i które sprawy są nie moje, bo miejsca gdzie  czasami pisuję są mi doskonale znane.
Świadkami telefonu byli moi koledzy z pracy.
A dla miłośników lata i latania taka wspomnieniowa fotka.

fot.JG

fot.JG